Salon PRO z Lycrą Rimmel to lakiery łączące działanie bazy i ochronnego top coatu. Produkt został wzbogacony o żelowy komponent, który zwiera mikroskopijne cząsteczki nadające paznokciom połysk a elastyczna Lycra sprawia, że paznokcie są odporne na blaknięcie i odpryski.
Na razie nie wiem, czy obietnica trwałości i pięknego efektu bez odprysków się sprawdzi, mam bowiem lakier na paznokciach od wczoraj.
Kolor jest natomiast przepiękny. Coctail Passion (313) to intensywny, jasny róż, dla którego idealnym towarzystwem będzie piaszczysta plaża, słońce, słomkowy kapelusz i drink z palemką ;)
Lakier dobrze się aplikuje dzięki szerokiemu, miękkiemu pędzelkowi. Po jednej warstwie widać prześwity ale druga kryję płytkę dając piękny kremowy efekt.
W linii Salon PRO mamy do wyboru aż 18 kolorów, z których 7 zaprojektowała Kate Moss.
Macie któryś z nich?
poniedziałek, 20 maja 2013
sobota, 18 maja 2013
Dior Hydra Life BB Creme, czyli alternatywa dla podkładu
Hydra Life BB Crème Enhancing Moisturizer SPF 30 to
pierwszy Beauty Balm zainspirowany azjatyckimi rytuałami pielęgnacyjnymi opracowany we współpracy z makijażystami
marki Dior. Łączy w sobie nawilżające i ochronne właściwości produktu do pielęgnacji
z udoskonalającym i wygładzającym
działaniem podkładu.
Dior ma ten produkt w swojej ofercie od jakiegoś czasu. Dotychczas
krem był dostępny w dwóch odcieniach, dość ciemnych przyznam. Niedawno wprowadzono nowy, najjaśniejszy kolor
01 Beige Lumière. Ten właśnie kolor posiadam.
Jak sam opis wskazuje Dior ZAINSPIROWAŁ się azjatyckimi
kremami BB a nie STWORZYŁ kolejny. Próżno więc szukać w tym produkcie cech
typowych dla kremów BB, czyli mocnego krycia, wypełnienia blizn, poważnych niedoskonałości.
Krem BB Diora ma delikatną, lekką koloryzującą konsystencję
i jest faktycznie połączeniem podkładu z pielęgnacją. Można go z powodzeniem nakładać zamiast kremu,
ponieważ posiada dobre właściwości nawilżające i ma dość wysoki faktor. Latem
jest to bardzo komfortowa opcja jeśli chcemy odciążyć nasz makijaż. Oprócz
właściwości pielęgnacyjnych produkt jest bowiem właśnie podkładem.
Jako podkład ujednolica koloryt skóry, tuszuje
niedoskonałości nie tworząc efektu maski, jest lekki więc nie czuć go na buzi, nie
zapycha. Dobrze, że Dior wprowadził trzeci jasny kolor, który jest moim zdaniem
idealny dla polskich bladziochów ;)
Po nałożeniu BB Hydra Life cera jest jedwabista w dotyku,
rozświetlona, wygląda młodziej. Jedyny mały minus to lekkie uwydatnianie suchych
skórek w okolicy nosa na mojej bardzo suchej skórze.
Opakowanie jest bardzo wygodne. Z aplikatora z pompką
wydobywa się akurat tyle produktu ile potrzeba a potrzeba naprawdę niewiele –
krem jest bardzo wydajny. Zapach jest delikatny i przyjemny a nadaje go zapewne jeden ze składników - woda malwowa.
Podsumowując to dobry produkt tzw. 2 w 1, pielęgnuje i
upiększa, jest dostępny w 3 odcieniach więc każdy znajdzie kolor dla siebie a przy tym jest teraz w promocji w niektórych
Sephorach :)
Co Wy stosujecie latem? Jesteście wierne podkładom czy wybieracie inne produkty?
piątek, 17 maja 2013
Eisenberg Paris i krótki wpis o kontaktach blogger-firma
Nie jestem zwolenniczką wpisów z cyklu "przychodzi do mnie kurier/listonosz", tzw. hauli z produktami ze współprac. Staram się unikać ich na swoim blogu. Dzisiaj jednak zrobię wyjątek, ponieważ po pierwsze firma od której otrzymałam przesyłkę, od momentu pojawienia się w Polsce była obiektem moich westchnień a po drugie podejście do bloggerek jest bardzo profesjonalne i godne naśladowania.
Mowa o marce Eisenberg Paris.
Jestem pod ogromnym wrażeniem formy kontaktu, zwłaszcza, że nie ukrywajmy - marki selektywne z bloggerami kontaktują się niechętnie, żeby nie powiedzieć w ogóle, a tym bardziej z polskimi bloggerami.
Eisenberg, z tego co się orientuję, do każdej bloggerki wysłał wybrane przez nią produkty. Wysyłka z Monaco zajęła zaledwie kilka dni. Przesyłka, pięknie opakowana, zawierała dodatkowo miły, standardowy zapewne lecz spersonalizowany list.
Wraz z przesyłką i listem pojawił się mail informujący o jej nadaniu. Tym razem firma kurierska była szybsza niż internet :)
Wpis ma na celu oczywiście pochwalenie się, to normalne i ludzkie ale również chęć podzielenia się z Wami moim odczuciem co do jakości kontaktu ze strony firm, z którymi ten kontakt nawiązujemy.
Obserwuję, że wbrew potocznym opiniom, szacunek do bloggerek kosmetycznych rośnie. Rozsądne firmy, czy to selektywne czy massmarketowe, starają się traktować nas indywidualnie, słuchać i prowadzić dialog a nie monolog. Oby tak dalej - postawa roszczeniowa po żadnej ze stron do niczego kreatywnego nie prowadzi :)
Macie podobne, pozytywne doświadczenia w kontaktach z markami?
Mowa o marce Eisenberg Paris.
Jestem pod ogromnym wrażeniem formy kontaktu, zwłaszcza, że nie ukrywajmy - marki selektywne z bloggerami kontaktują się niechętnie, żeby nie powiedzieć w ogóle, a tym bardziej z polskimi bloggerami.
Eisenberg, z tego co się orientuję, do każdej bloggerki wysłał wybrane przez nią produkty. Wysyłka z Monaco zajęła zaledwie kilka dni. Przesyłka, pięknie opakowana, zawierała dodatkowo miły, standardowy zapewne lecz spersonalizowany list.
Wraz z przesyłką i listem pojawił się mail informujący o jej nadaniu. Tym razem firma kurierska była szybsza niż internet :)
Wpis ma na celu oczywiście pochwalenie się, to normalne i ludzkie ale również chęć podzielenia się z Wami moim odczuciem co do jakości kontaktu ze strony firm, z którymi ten kontakt nawiązujemy.
Obserwuję, że wbrew potocznym opiniom, szacunek do bloggerek kosmetycznych rośnie. Rozsądne firmy, czy to selektywne czy massmarketowe, starają się traktować nas indywidualnie, słuchać i prowadzić dialog a nie monolog. Oby tak dalej - postawa roszczeniowa po żadnej ze stron do niczego kreatywnego nie prowadzi :)
Macie podobne, pozytywne doświadczenia w kontaktach z markami?
środa, 15 maja 2013
Letni makijaż Leony Lewis dla The Body Shop
W ubiegłym tygodniu miałam przyjemność uczestniczyć w prezentacji letniego makijażu The Body Shop, który powstał we współpracy z Leoną Lewis.
Kolekcja zawiera najmodniejsze kolory sezonu, Na opakowaniach znajduje się piękny motyw jelenia, który ma podkreślić fakt, że The Body Shop był pierwszą marką kosmetyczną, która użyła syntetycznego piżma, zamiast naturalnego, pozyskiwanego od piżmowców – zwierząt podobnych do jeleni.
W kolekcji znajdziemy:
- paletę rozświetlającą w dwóch kolorach różowym oraz brązowym - każda zwiera 3 delikatnie połyskujące odcienie, których można użyć osobno lub wymieszać, aby osiągnąć efekt rozświetlenia użyta została mika,
- błyszczyki w 4 świeżych kolorach (brąz, różowy, fuksja, koral) – nadają ustom delikatny kolor, a każdy z nich ma także słodki smak,W Polsce dostępny jest tylko jeden kolor niestety,
- pędzel - duży, wyjątkowo miękki, zaprojektowany specjalnie do palety rozświetlającej, wymodeluje i podkreśli kości policzkowe.
Wraz z Agatą co Ma Nosa, Pięknością Dnia, Saurią i Siouxie miałyśmy możliwość zapoznać się z produktami z w/w kolekcji a na niektórych z nas Ania Orłowska wykonała prawdziwie letni makijaż.
Miałyśmy także możliwość bliższego zapoznania się z ideologią The Body Shop oraz kosmetykami proponowanymi przez markę.
Lubię takie kameralne spotkania z markami kosmetycznymi bo można na spokojnie przyjrzeć się ofercie i uzyskać fachowe informacje na temat produktów.
Kolekcja zawiera najmodniejsze kolory sezonu, Na opakowaniach znajduje się piękny motyw jelenia, który ma podkreślić fakt, że The Body Shop był pierwszą marką kosmetyczną, która użyła syntetycznego piżma, zamiast naturalnego, pozyskiwanego od piżmowców – zwierząt podobnych do jeleni.
W kolekcji znajdziemy:
- paletę rozświetlającą w dwóch kolorach różowym oraz brązowym - każda zwiera 3 delikatnie połyskujące odcienie, których można użyć osobno lub wymieszać, aby osiągnąć efekt rozświetlenia użyta została mika,
- błyszczyki w 4 świeżych kolorach (brąz, różowy, fuksja, koral) – nadają ustom delikatny kolor, a każdy z nich ma także słodki smak,W Polsce dostępny jest tylko jeden kolor niestety,
- pędzel - duży, wyjątkowo miękki, zaprojektowany specjalnie do palety rozświetlającej, wymodeluje i podkreśli kości policzkowe.
Wraz z Agatą co Ma Nosa, Pięknością Dnia, Saurią i Siouxie miałyśmy możliwość zapoznać się z produktami z w/w kolekcji a na niektórych z nas Ania Orłowska wykonała prawdziwie letni makijaż.
| Tu Atqa z grupy wcześniejszej :) |
| ekipa TBS i Ania Orłowska |
Lubię takie kameralne spotkania z markami kosmetycznymi bo można na spokojnie przyjrzeć się ofercie i uzyskać fachowe informacje na temat produktów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





